3 lutego odbędzie się przetarg, który wyłoni organizatora walki pomiędzy mistrzem świata IBF wagi półśredniej Dmitrijem Biwołem (24-1, 12 KO) i Michaelem Eifertem (13-1, 5 KO), który jest oficjalnym pretendentem do tytułu International Boxing Federation.
Do tego czasu obozy pięściarzy mogą jeszcze wypracować dobrowolne porozumienie. Od kilku tygodni mówi się, że taki pojedynek może odbyć się wiosną na gali organizowanej w Rijadzie, jednak szczegółów na razie nie potwierdzono oficjalnie.
Biwoł posiada także mistrzowskie tytuły organizacji WBA i WBO. Eifert od dłuższego czasu czeka na mistrzowską szasnę, a po raz ostatni boksował w sierpniu 2024 roku.
W ubiegłym roku Biwoł przeszedł operację pleców, która wyłączyła go z bokserskich treningów na kilka miesięcy. W ostatnim zawodowym występie Biwoł wygrał na punkty rewanżowe starcie z Arturem Beterbijewem.
TVP Sport pokaże na żywo sobotnią galę Top Rank organizowaną z San Juan, podczas której dojdzie do walki unifikacyjnej w wadze super półśredniej pomiędzy mistrzem świata WBO Xanderem Zayasem (22-0, 13 KO) i czempionem organizacji WBA Abassem Baraou (17-1, 9 KO).
23-letni Zayas wywalczył pas World Boxing Organization w lipcu, wygrywając na punkty z Jorge Perezem. Baraou w sierpniu zdobył tymczasowy tytuł WBA, pokonując Yoenisa Telleza, a następnie zyskał status pełnoprawnego mistrza po tym jak dotychczasowy czempion Terence Crawford zmienił kategorię wagową.
Organizująca wydarzenie grupa Top Rank latem zakończyła kilkuletnią współpracę z telewizją ESPN i nie podpisała jeszcze kontraktu z nowym partnerem telewizyjno-streamingowym w USA, co oznacza, że gala nie będzie mocno eksponowana medialnie za Oceanem.
Odwołano kilkukrotnie przekładany już przetarg na organizację walki eliminacyjnej do tytułu mistrza świata IBF w wadze ciężkiej pomiędzy Richardem Torrezem (14-0, 12 KO) i Frankiem Sanchezem (25-1, 18 KO). Obozy pięściarzy osiągnęły porozumienie.
Pojedynek odbędzie się 28 marca na gali Premier Boxing Champions organizowanej w Las Vegas, gdzie w walce wieczoru Sebastian Fundora stanie do obrony pasa WBC wagi super półśedniej z byłym czempionem kategorii półśredniej Keithem Thurmanem.
Sanchez od kilku miesięcy czeka na rywala w eliminatorze IBF. W ostatnim czasie pojedynku z nim odmawiali m.in. Daniel Dubois oraz Dereck Chisora. Torrez ostatni raz boksował w listopadzie, pokonując Tomasa Salka. W ubiegłym roku Amerykanin stoczył dwie zwycięskie walki.
Mistrzem świata IBF w wadze ciężkiej jest Oleksandr Usyk, który w ubiegłym roku stoczył tylko jeden pojedynek, a niedawno zwakował mistrzowski pas federacji WBO. Ukrainiec posiada również tytuły organizacji WBC i WBA.
Krótko trwał rozbrat Daniela Dubois (22-3, 21 KO) z trenerem Donem Charlesem, z którym Brytyjczyk rozstał się po lipcowej porażce z Oleksandrem Usykiem w walce unifikacyjnej o cztey pasy wagi ciężkiej.
Dziś ukazał się w internecie komunikat z informacją o powrocie Dubois do współpracy z Charlesem. Szkoleniowiec z Londynu doprowadził "DDD" do tytułu mistrza świata - pod jego opieką wyspiarz wygrał z Jarrellem Millerem, FIlipem Hrgovicem i Anthonym Joshuą, zaś przegral (dwa razy) z Usykiem.
Planowana na 31 stycznia walka pomiędzy Adamem Azimem (14-0, 11 KO) i Gustavo Lemosem (30-2, 20 KO) odbędzie się w innym terminie. Pojedynek miał być główną atrakcją gali grupy Boxxer w Londynie.
Obaj pięściarze w finałowej fazie przygotowań doznali kontuzji. Najpierw niedyspozycję fizyczną zgłosił Argentyńczyk. Organizatorzy znaleźli zastępstwo, jednak Azim również zgłosił uraz odniesiony na jednej z ostatnich sesji sparingowych.
W tej sytuacji Boxxer powróci do pierwotnego zestawienia, ale zorganizuje je w innym terminie. Walka Azim - Lemos będzie eliminatorem do tytuł mistrza świata IBF wagi super lekkiej.
Raymon Muratalla (24-0, 17 KO) wygrał niejednogłośnie na punkty z Andym Cruzem (6-1, 3 KO) w walce wieczoru gali Matchroom Boxing w Miami i obronił tytuł mistrza świata IBF wagi lekkiej. Po dwunastu rundach jeden sędzia wypunktował remis 114-114, zaś dwóch pozostałych wskazało na wygraną Amerykanina 116-112 i 118-110.
29-letni Muratalla szybko osiągnął przewagę w ringu i spychał do obrony Cruza, który wydawał się słabszy fizycznie. Kubańczyk bazował na szybkości oraz kontratakach, ale Muratalla był konsekwentny i często trafiał prawą ręką. Amerykanin po raz pierwszy obronił mistrzowski pas wywalczony w ubiegłym roku.
Podczas tej samej gali na ring po porażce z rąk Vergila Ortiza wrócił Israil Madrimow, który wygrał z Luisem Salazarem. Zwycięstwo zaliczył także boksujący w kategorii półciężkiej Khalil Coe, który niejednogłośnie wypunktował Jesse Harta.
Mauricio Sulaiman odniósł się do ostatnich zapowiedzi Zuffa Boxing i planów jakie ma Dana White na organizacje gal boksu zawodowego. Prezydent World Boxing Council opublikował list otwarty do środowiska bokserskiego, w którym wyraził swoje stanowisko wobec proponowanych zmian.
Szef WBC zaznaczył, że boks w ostatnim czasie znalazł się w centrum zainteresowania mediów, jednak - jego zdaniem - nie z powodów sportowych. Sulaiman zwrócił uwagę, że jedna, bardzo silna finansowo organizacja próbuje zaznaczyć swoją obecność, zapowiadając daleko idące zmiany w funkcjonowaniu zawodowego pięściarstwa.
- Mamy do czynienia z próbą zdominowania rynku i ograniczenia roli promotorów oraz federacji sankcjonujących walki - napisał Meksykanin - mówi Sulaiman.
W liście pojawia się również wątek wykorzystywania środków finansowych do wpływania na opinię publiczną oraz działania legislacyjne w Stanach Zjednoczonych.
- Pieniądze mogą wiele ułatwić, ale nie da się nimi kupić historii, reputacji i wiarygodności - podkreślił prezydent WBC.
Sulaiman przypomniał, że boks od zawsze był sportem dającym szansę ludziom z trudnych środowisk i umożliwiającym realizację sportowych ambicji. - To sport dla tych, którzy marzą o mistrzostwie świata i chcą zmienić swoje życie dzięki pracy na sali treningowej - zaznaczył.
Szef WBC zapewnił, że jego organizacja pozostaje po stronie zawodników na każdym etapie kariery - od debiutu po jej zakończenie. W swoim oświadczeniu wymienił także najważniejsze federacje i promotorów, podkreślając, że obecny model opiera się na wolnym rynku, w którym pięściarze mają realny wpływ na swoją przyszłość finansową.
- Boks to WBC, WBA, IBF i WBO. To także setki firm promotorskich na całym świecie. Nie ma jednej struktury większej od całego sportu - napisał.
Na zakończenie Sulaiman uspokoił środowisko, przypominając, że boks funkcjonuje od ponad 150 lat i wielokrotnie przechodził przez okresy zmian.
- Nie ma powodów do paniki. Boks przetrwał już wiele i nadal będzie się rozwijał - podsumował.
List prezydenta WBC pokazuje, że federacje zamierzają bronić dotychczasowego modelu funkcjonowania zawodowego boksu i nie planują rewolucyjnych zmian pod dyktando jednego podmiotu.
Mistrz świata IBF w wadze junior ciężkiej Jai Opetaia (29-0, 23 KO) poinformował, że 8 marca na gali organizowanej w Las Vegas stoczy swój pierwszy pojedynek w ramach niedawno podpisanej umowy z grupą Zuffa Boxing. Nazwisko jego rywala nie jest jeszcze znane.
Ostatnią walkę Opetaia stoczył w grudniu, wygrywając przed czasem z Huseynem Cinkarą. 30-latek deklarował, że we współpracy z nową grupą promotorską będzie dążył do walk unifikacyjnych, jednak nie ma pewności, czy Zuffa zdecyduje się na współpracę z innymi promotorami przy organizacji gal.
W marcu do unifikacji raczej nie dojdzie, ponieważ mistrz świata WBC Noel Mikaeljan boksował pod koniec grudnia, natomiast czempion WBA i WBO Gilberto Ramirez w maju skrzyżuje rękawice z Davidem Benavidezem. W ubiegłym roku Opetaia stoczył trzy walki, wszystkie organizowane w Australii. Wcześniej aktualny mistrz IBF współpracował z grupą Matchroom Boxing.
Boksujący w kategorii super półśredniej Callum Walsh (16-0, 11 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Carlosem Ocampo (38-4, 26 KO) w walce wieczoru pierwszej gali Zuffa Boxing, która odbyła się w Las Vegas.
Irlandczyk w szóstej rundzie był liczony, jednak w pozostałych starciach był zdecydowanie lepszy od Meksykanina. Po dziesięciu rundach sędziowie punktowali 97-91 i dwukrotnie 98-90 dla 24-latka.
Podczas tej samej gali boksujący w kategorii półśredniej Julian Rodriguez (25-1, 15 KO) wygrał na punkty z niepokonanym wcześniej Cainem Sandovalem (17-1, 15 KO). Po końcowym gongu sędziowie punktowali 98-92 i dwukrotnie 99-91.