Saul „Canelo” Alvarez (64-3-2, 39 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Christianem Mbillim (29-1-1, 24 KO) w walce wieczoru gali w Rijadzie. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 115-112, 116-111 i 117-110. Meksykanin odzyskał w ten sposób tytuł mistrza świata WBC w kategorii super średniej.
Pojedynek początkowo był wyrównany, a Mbilli próbował narzucać wysokie tempo i atakować seriami. Alvarez stopniowo przejmował jednak kontrolę nad walką, skutecznie kontrował i trafiał mocnymi uderzeniami. W drugiej połowie pojedynku przewaga Meksykanina stała się wyraźniejsza. W ósmej rundzie Francuz stracił dodatkowo punkt za nieprzepisowy cios w tył głowy rywala.
Dla 36-letniego Alvareza był to powrót na ring po ubiegłorocznej porażce z Terence'em Crawfordem. Meksykanin ponownie sięgnął po mistrzowski pas, przerywając serię zwycięstw Mbilliego, który poniósł pierwszą porażkę w zawodowej karierze.
Rafael Espinoza (29-0, 25 KO) obronił tytuł mistrza świata WBO w wadze piórkowej, wygrywając przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie z Ricardo Blandonem (21-7, 14 KO). Pojedynek odbył się na gali w Rijadzie, której główną atrakcją było starcie Saula Alvareza z Christianem Mbillim.
Meksykanin od początku dominował w ringu, wykorzystując przewagę warunków fizycznych i skutecznie trafiając zarówno z dystansu, jak i w półdystansie. W trzeciej rundzie prawy prosty Espinozy spowodował rozcięcie nad lewym okiem Nikaraguańczyka. Po konsultacji z lekarzem ringowym sędzia zdecydował się przerwać pojedynek.
Blandon zastąpił Lorenzo Parrę, który wycofał się z walki po komplikacjach związanych z badaniami medycznymi. Dla Espinozy była to kolejna obrona pasa WBO i pierwszy występ od listopada ubiegłego roku.
Ryan Garcia (26-2, 21 KO) i Teofimo Lopez (23-2, 13 KO) mogą zmierzyć się 6 lutego w walce unifikacyjnej w kategorii półśredniej. Jak informuje „The Ring”, rozmowy w sprawie pojedynku są zaawansowane. W grę wchodzą dwie lokalizacje: Nowy Jork i Las Vegas.
Garcia jest mistrzem świata federacji WBC, a Lopez posiada pas WBA. Organizacja nakazała jednak Lopezowi walkę z obowiązkowym pretendentem Jackiem Catterallem. Obóz Amerykanina stara się uzyskać zgodę na pojedynek unifikacyjny, który mógłby odbyć się niezależnie od decyzji dotyczącej pasa WBA.
Garcia ostatni raz boksował we wrześniu, nokautując w drugiej rundzie Conora Benna. Lopez w sierpniu wygrał na punkty z Rolando Romero i zdobył tytuł WBA. Pojedynek Garcii z Lopezem nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony.
Devin Haney (33-0, 15 KO) i Liam Paro (28-1, 16 KO) zmierzą się w walce unifikacyjnej o pasy WBO i IBF wagi półśredniej. Pojedynek planowany jest na 19 grudnia w San Francisco.
Haney podpisał niedawno kontrakt z platformą DAZN. Starcie z Australijczykiem ma być pierwszym występem Amerykanina w ramach nowej umowy. Wcześniejsze rozmowy dotyczące walki z Shakurem Stevensonem zakończyły się niepowodzeniem.
Haney ostatni raz boksował w listopadzie ubiegłego roku, wygrywając na punkty z Brianem Normanem Jr. i zdobywając pas WBO. Paro w czerwcu pokonał na punkty Lewisa Crockera, sięgając po tytuł IBF.
O'Shaquie Foster (26-3, 12 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Emanuele Navarrete (40-3-1, 33 KO) w pojedynku unifikacyjnym kategorii super piórkowej. Amerykanin został w ten sposób mistrzem świata federacji IBF, WBC i WBO.
Pojedynek odbył się na gali orgnizowanej przez Top Rank w San Antonio. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 115-111 i dwukrotnie 118-108. Meksykanin dwukrotnie był liczony w finałowej rundzie. Dla Navarrete to pierwsza porażka od ponad dwóch lat. Foster odniósł największy sukces w zawodowej karierze.
Dalton Smith (20-0, 14 KO) wygrał niejednogłośnie na punkty z Alberto Puello (25-2, 11 KO) w walce wieczoru gali organizowanej w Sheffield. Brytyjczyk po raz pierwszy obronił tytuł mistrza świata WBC wagi super lekkiej.
Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 115-113, 115-113 i 112-116. Walka była prowadzona w wolnym tempie, a kibice oglądali niewiele celnych ciosów. Dla 29-letniego Smitha było to drugie tegoroczne zwycięstwo.
Prosto z Filadelfii do Tarnowa przylatuje Eddie Chambers. Były pretendent do trzech pasów mistrzowskich w wadze ciężkiej zawita do Małopolski i będzie główną gwiazdą seminarium Global Boxing Masterclass 14-15 listopada.
Trener Aleksander Maciejowski z Global Boxing Tarnów kontynuuje ciekawy projekt bokserski jakim jest łączenie różnych szkół pięściarstwa w jednym miejscu oraz otwieranie się na branże fitness. W sierpniu podczas Global Boxing Summit do Tarnowa przyjechało ponad 200 uczestników z całej Polski. Tych którzy kochają pięściarstwo oraz entuzjastów mocnego wycisku i aktywności fizycznej. Partnerem medialnym wydarzeń jest portal ringpolska.pl
Trenerami byli po polskiej stronie Piotr Wilczewski, Maciej Zegan, Maciej Miszkiń, a z Nowego Jorku James Ali Bashir oraz Vladyslav Sirenko, jego podopieczny i aktualny pięściarz ZUFFA Boxing, pogromca Otto Walina w legendarnej MSG.
Przed nami kolejna dawka wiedzy zza oceanu. Tym razem prosto z Filadelfii do Polski przyjedzie Eddie Chambers (43-5), były challanger do trzech pasów mistrzowskich IBF, WBO, IBO w wadze ciężkiej. Rolę eksperta pełnił będzie Maciej Miszkiń. Szczegóły znajdziecie na globalboxing.com
- Nie mogę się doczekać by odwiedzić Polskę i przekazać Wam moją bokserską wiedzę. Cieszę się, że będziemy w tak licznym składzie w Tarnowie. Pokaże Wam na czym polega filadelfijska szkoła boksu. Weźcie rękawice i dużo energii. Do zobaczenia! - zapowiada Chambers.
Po raz kolejny w ramach wydarzenia Global Boxing zaprezentuje się Maciej Miszkiń. Dzięki swojemu bokserskiemu doświadczeniu będzie eksperckim elementem podczas pracy Eddiego Chambersa.
- Wiedza prosto z Filadelfii od challengera do tytułu mistrza świata. Widzimy się w Tarnowie. Ja będę pomagał Eddiemu w przeprowadzeniu tego wyjątkowego seminarium. Do zobaczenia - zapowiada w social mediach Maciej Miszkiń.
Chambers w 2012 roku mierzył się z Tomaszem Adamkiem. Amerykanin uległ „Góralowi” jednogłośną decyzją sędziów podczas walki w Prudential Center w Newark.
2 dni pełne bokserskiej lekcji, przygody z najlepszymi. 14-15 listopada - Global Boxing Masterclass, Tarnów.
Shakur Stevenson (25-0, 11 KO) rozwiązał kontrakt z grupą Zuffa Boxing. Niepokonany Amerykanin poinformował, że jego prośba o zakończenie współpracy została zaakceptowana w miniony weekend. Pięściarz zapowiedział, że zamierza założyć własną grupę promotorską.
Stevenson podpisał kontrakt z organizacją Dany White'a w lipcu, jednak nie doczekał się debiutu pod jej szyldem. Wcześniej prowadzono rozmowy na temat jego walki z Devinem Haneyem (33-0, 15 KO), ale strony nie doszły do porozumienia.
Amerykanin zapowiedział, że chce teraz samodzielnie decydować o swojej karierze i doprowadzić do największych walk w kategoriach lekkiej i junior półśredniej. W styczniu Stevenson pokonał na punkty Teofimo Lopeza, zdobywając pas WBO w limicie 140 funtów.
Daniel Dubois (24-3, 23 KO) wygrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie z Fabio Wardleyem (20-2-1, 19 KO) w walce wieczoru gali w Londynie. Brytyjczyk obronił tytuł mistrza świata WBO wagi ciężkiej.
Wardley po raz pierwszy znalazł się na deskach już w pierwszej rundzie. W drugiej odsłonie Dubois ponownie zasypał rywala ciosami, a narożnik 31-latka zdecydował się poddać walkę, rzucając ręcznik na ring.
Był to rewanż za pojedynek z maja, w którym obaj pięściarze zaliczyli nokdauny. Także wtedy lepszy okazał się Dubois, który ponownie potwierdził swoją przewagę nad rodakiem.
Sebastian Fundora (25-1-1, 17 KO) wygrał przez techniczny nokaut w dwunastej rundzie Ermalem Hadribeajem (23-1-1, 8 KO) w walce wieczoru gali organizowanej w Las Vegas. Amerykanin obronił tytuł mistrza świata WBC wagi super półśredniej.
Do momentu przerwania walki Fundora prowadził na kartach punktowych, chociaż początek rywalizacji był wyrównany. Hadribeaj stracił dwa punkty za przytrzymywanie. Dla 28-letniego Fundory było to drugie tegoroczne zwycięstwo.