Europejska Unia Boksu ogłosiła że 13 listopada na gali grupy MB Promotions w Legnicy dojdzie do walki o pas EBU Silver kategorii średniej pomiędzy Karolem Welterem i Rafałem Wołczeckim. Obaj promotorzy skomentowali wyniki wygranego przez MB Promotions przetargu.
Andrzej Wasilewski(promotor Wołczeckiego): - Serdecznie gratuluję grupie MB Promotions wygranej w przetargu! Cieszę się, że polscy kibice dostaną tak interesujący pojedynek. Takie walki to gwarancja emocji. Przekonamy się w ringu, kto jest lepszy! Polski boks potrzebuje takich wydarzeń! Zapowiada się emocjonujące starcie!
Mateusz Borek (promotor Weltera): - Wygląda na to, że polska walka roku odbędzie się jednak w wasze średniej a nie ciężkiej. Stawką starcia Welter vs Wołczecki będzie pas EBU Silver w kategorii średniej. Zarówno Karol jak i Rafał to świetni, ekscytujący w swoim boksie zawodnicy. Ich różne style mogą dać kibicom epickie starcie. Planowany termin gali: październik lub listopad. Do ustalenia pozostały szczegóły z konkurencją.
13 listopada na gali MB Promotions organizowanej w Legnicy ma dojść do walki o wakujący tytuł EBU Silver w kategorii średniej pomiędzy Rafałem Wołczeckim (17-0, 11 KO) i Karolem Welterem (21-1, 9 KO). Na dzisiaj zaplanowany był przetarg mający wyłonić organizatora wydarzenia.
Welter zajmuje pozycję oficjalnego pretendenta do srebrnego pasa EBU od kilku miesięcy. Wołczecki, który niedawno zadebiutował w rankingu federacji WBA, po raz pierwszy został wyznaczony do walki o to trofeum.
Pochodzący z Wrocławia pięściarz grupy KnockOut Promotions po raz ostatni boksował w styczniu. Welter, który jest zawodnikiem grupy MB Promotions, ostatni profesjonalny pojedynek stoczył w marcu. Jeśli pojedynek doszedłby do skutku, byłby pierwszą wewnątrz-polską konfrontacją o pas Europejskiej Unii Boksu.
Niepokonany na zawodowych ringach Rafał Wołczecki (17-0, 11 KO) jest jedynym Polakiem w rankingu federacji WBA. Pięściarz grupy KnockOut Promotions utrzymał piętnaste miejsce w klasyfikacji wagi super średniej.
Wołczecki w ubiegłym miesiącu zadebiutował w rankingach World Boxing Association. Tym samym pięściarz z Wrocławia nabył prawa pretendenta do tytułu mistrza świata.
Czempionem WBA w limicie do 76 kilogramów jest Jaime Munguia. Zawodnik reprezentujący KnockOut Promotions w styczniu wygrał z Emiliano Puchetą. W ubiegłym roku Wołczecki stoczył trzy zwycięskie pojedynki, zdobywając m.in. pas WBC Baltic.
Pięściarz pochodzący z Wrocławia jest także klasyfikowany m.in. w czołowej czterdziestce rankingu federacji WBC, a niedawno został wyznaczony do walki o pas EBU Silver z Karolem Welterem.
Rafał Wołczecki (17-0, 11 KO) i Karol Welter (21-1, 9 KO) zostali wyznaczeni do walki o wakujący tytuł EBU Silver w kategorii średniej. Na 14 lipca została wyznaczona data przetargu, który wyłoni organizatora tego pojedynku.
Welter zajmuje pozycję oficjalnego pretendenta do srebrnego pasa EBU od kilku miesięcy. Wołczecki, który niedawno zadebiutował w rankingu federacji WBA, po raz pierwszy został wyznaczony do walki o to trofeum.
Pochodzący z Wrocławia pięściarz grupy KnockOut Promotions po raz ostatni boksował w styczniu. Welter, który jest zawodnikiem grupy MB Promotions, ostatni profesjonalny pojedynek stoczył w marcu. Jeśli pojedynek doszedłby do skutku, byłby pierwszą wewnątrz-polską konfrontacją o pas Europejskiej Unii Boksu.
Niepokonany na zawodowych ringach Rafał Wołczecki (17-0, 11 KO) zadebiutował w rankingu WBA. Pięściarz grupy KnockOut Promotions znalazł się na piętnastym miejscu w klasyfikacji wagi super średniej.
Wołczecki jest aktualnie jedynym Polakiem w rankingach World Boxing Association. Tym samym pięściarz z Wrocławia nabył prawa pretendenta do tytułu mistrza świata.
Czempionem WBA w limicie do 76 kilogramów jest Jaime Munguia. Zawodnik reprezentujący KnockOut Promotions w styczniu wygrał z Emiliano Puchetą. W ubiegłym roku Wołczecki stoczył trzy zwycięskie pojedynki, zdobywając m.in. pas WBC Baltic.
Pięściarz pochodzący z Wrocławia jest także klasyfikowany m.in. w czołowej czterdziestce rankingu federacji WBC.
Niepokonany pięściarz kategorii średniej Rafał Wołczecki (17-0, 11 KO) rozpoczyna okres sparingowy przed galą Knockout Boxing Night 45, która odbędzie się 22 maja w Cieszynie. Dla posiadacza pasa WBC Baltic będzie to drugi tegoroczny występ.
- Nie mogę się doczekać. Wchodzimy w okres sparingowy i ćwiczenia bardziej dynamiczne z mniejszym obciążeniem - zapowiada w mediach społecznościowych pięściarz grupy KnockOut Promotions.
Nazwisko kolejnego rywala Wołczeckiego wkrótce zostanie oficjalnie potwierdzone. Wrocławianin w styczniu wygrał z Emiliano Puchetą, zaś w ubiegłym roku stoczył trzy zwycięskie pojedynki.
KUP BILETY NA KNOCKOUT BOXING NIGHT W CIESZYNIE >>
Główną atrakcją gali KBN 45 w Cieszynie będzie walka o pas EBU Silver wagi ciężkiej pomiędzy Piotrem Łączem (15-0-1, 11 KO) i Niemcem Danielem Dietzem (15-1-1, 14 KO). Kibice zobaczą także w akcji m.in. niepokonanego na zawodowych ringach Aleksandra Bereżewskiego.
Rafał Wołczecki (17-0, 11 KO) rozpoczął przygotowania do powrotu na ring. Niepokonany na zawodowych ringach pięściarz kategorii średniej zapowiada, że kolejny pojedynek stoczy w maju.
Zawodnik grupy KnockOut Promotions w styczniu wygrał z Emiliano Puchetą. W ubiegłym roku Wołczecki stoczył trzy zwycięskie pojedynki, zdobywając m.in. pas WBC Baltic.
Pięściarz pochodzący z Wrocławia jest klasyfikowany m.in. w czołowej czterdziestce rankingu federacji WBC. Szczegóły jego majowego występu nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone.
Rafał Wołczecki (17-0, 11 KKO) wygrał jednogłośnie na punkty z Emiliano Puchetą (19-11-1, 8 KO) podczas gali KBN 43: MAXLIGA MASTERS - THE SHOWDOWN w Dzierżoniowie. Po ośmiu rundach sędziowie punktowali wysokie zwycięstwo Wrocławianina, punktując zgodnie 80-71.
W drugim starciu Argentyńczyk leżał na deskach, a na przestrzeni całego pojedynku kilka razy był zamroczony. Ostatecznie Pucheta przetrwał jednak pełen dystans, chociaż przez większość pojedynku był w głębokiej defensywie.
Wołczecki polował na zakończenie przed czasem, trafiając mocno z obu rąk, ale nie był w stanie znaleźć kończącej akcji. Pucheta kilka razy mocno chwiał się na nogach po zainkasowaniu prawych sierpowych. Dla Polaka było to czwarte zwycięstwo na przestrzeni dwunastu miesięcy.
