Łukasz Różański skomentował w mediach społecznościowych wczorajszy wypadek, którego był uczestnikiem.
- Wczoraj rano, na trasie S19, w drodze na trening byłem jednym z uczestników wypadku. Kierowca jadący pod prąd doprowadził do zderzenia z lawetą i czołowo z moim samochodem. Dzięki Bogu, nie odniosłem poważniejszych obrażeń czy złamań. Jestem bardzo mocno poobijany, posiniaczony i stłuczony. Czuję się jeszcze nie najlepiej, ale biorąc pod uwagę to, co się wydarzyło to wręcz cud, że skończyło się "tylko" na tym.
- Muszę się teraz pozbierać zdrowotnie, psychicznie też nie jest łatwo, ale daję sobie czas i krok po kroku wracam do siebie. Bardzo dziękuję za okazaną troskę, wsparcie. To dla mnie naprawdę wiele znaczy wiedzieć, że mam wokół siebie tak życzliwych ludzi - napisał były mistrz WBC wagi bridger.
BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS




