Tyson Fury (35-2-1, 23 KO) wrócił do rankingu "The Ring" wagi ciężkiej. Brytyjczyk jest klasyfikowany na trzecim miejscu po sobotniej wygranej na punkty z Arslanbekiem Machmudowem.
Były mistrz świata na ring ma wrócić pod koniec roku. Powrót Fury'ego do rankingu "The Ring" sprawił, że miejsce w zestawieniu stracił Lawrence Okolie, posiadacz pasa WBC Silver i były czempion dwóch kategorii wagowych.
Ranking The Ring wagi ciężkiej:
Mistrz: Oleksandr Usyk
1. Fabio Wardley
2. Agit Kabayel
3. Tyson Fury
4. Daniel Dubois
5. Filip Hrgovic
6. Moses Itauma
7. Martin Bakole
8. Efe Ajagba
9. Richard Torrez Jr
10. Murat Gasijew
Tyson Fury po zwycięskiej walce z Arslanbekiem Machmudowem, która była jego pierwszym występem po 16 miesiącach przerwy, zameldował się na 5. pozycji rankingu Boxrec wagi ciężkiej.
Liderem zestawienia jest dwukrotny pogromca "Króla Cyganów" Oleksandr Usyk, który wyprzedza Agita Kabayela i Fabio Wardleya.
Ranking Boxrec wagi ciężkiej:
1. Oleksandr Usyk
2. Agit Kabayel
3. Fabio Wardley
4. Daniel Dubois
5. Tyson Fury
6. Murat Gasijew
7. Lawrence Okolie
8. Anthony Joshua
9. Joseph Parker
10. Richard Riakporhe
Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (35-2-1, 24 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Arslanbekiem Machmudowem (21-3, 19 KO) w walce wieczoru gali organizowanej na Tottenham Hotspur Stadium.
Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 119-109 i dwukrotnie 120-108 dla Brytyjczyka. Fury wrócił tym występem na ring po ponad rocznej przerwie oraz dwóch porażkach z rąk Oleksandra Usyka.
Pojedynek przebiegał zgodnie z przewidywaniami - Fury boksował z kontry, zaś Machmudow atakował, ale jego skuteczność była niewielka. Brytyjczyk bazował na szybkości, pracy nóg i dynamicznych akcjach. Fury kolejny zawodowy pojedynek ma stoczyć pod koniec roku, a w gronie możliwych rywali cały czas wymieniany jest Anthony Joshua.
W sobotę na gali organizowanej na Tottenham Hotspur Stadium w Londynie kibice zobaczą powrót na ring dwukrotnego mistrza świata wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), który zmierzy się z Arslanbekiem Machmudowem (21-2, 19 KO). Wydarzenie pokaże na żywo Netflix.
W co-main evencie dojdzie do starcia pomiędzy Conorem Bennem (24-1, 14 KO) i byłym mistrzem świata wagi super lekkiej Regisem Prograis (30-3, 24 KO). W ten sposób Brytyjczyk wypełni podpisany niedawno kontrakt z Zuffa Boxing, w ramach którego za najbliższy występ ma otrzymać 15 milionów dolarów. Będzie to zdecydowanie najwyższa gaża w zawodowej karierze Benna. Anglik w ostatnim występie wygrał na punkty z Chrisem Eubankiem Jr. Prograis w sierpniu wrócił na ring po dwóch kolejnych porażkach, wygrywając na punkty z Josephem Diazem.
W Londynie odbędzie się również walka pomiędzy Richardem Riakporhem (19-1, 15 KO) i Jeamie Tshikevą (9-2, 5 KO). Riakporhe, który przez większość kariery boksował w kategorii cruiser, w ubiegłym roku zadebiutował w wadze ciężkiej, a ostatnią walkę stoczył w listopadzie, wygrywając przed czasem z Tommym Welchem. Tshikeva w ostatnim występie wygrał na punkty z Frazerem Clarkem, zdobywając tytuł mistrza Wielkiej Brytanii.
Na ring wróci także Justis Huni (12-1, 7 KO), który skrzyżuje rękawice z Frazerem Clarkem (9-2-1, 7 KO). Huni wróci w ten sposób na ring po ubiegłorocznej porażce z rąk Fabio Wardleya.
John Fury jest kategorycznie przeciwny powrotowi Tysona Fury'ego na ring i nie gryzie się w język: - Powiem to wprost: Tyson skończył się po walkach z Wilderem. Zostawił tam za dużo zdrowia. To już nie jest ten sam zawodnik - mówi ojciec "Króla Cyganów", który 11 kwietnia ma zmierzyć się z Arslanbekiem Machudowem.
- Nasza relacja jest zniszczona, całkowicie zniszczona. Mówię to otwarcie - nie mamy już tego, co kiedyś. Martwię się, że ktoś go nie zatrzyma, kiedy powinien. W boksie wystarczy jeden moment i wszystko się kończy! Ja widzę rzeczy, których inni nie chcą widzieć. To mój syn- i nie pozwolę udawać, że wszystko jest w porządku. (...) Nie mam z tego żadnych pieniędzy, nigdy nie brałem od niego ani grosza. Chodzi tylko o to, żeby uratować mojego syna, zanim będzie za późno - przekonuje Fury Senior i dodaje: - On już mnie nie słucha. Ludzie wokół niego mają na niego wpływ i mówią mu to, co chce usłyszeć - a nie to, co powinien.
Eddie Hearn zdementował informacje Garetha A. Daviesa, jakoby walka Anthony'ego Joshuy z Tysonem Furym była już "dogadana". Promotor AJ-a nazwał te doniesienia "bzdurą".
- To całkowita nieprawda. Nic nie jest podpisane, nic nie jest uzgodnione - oświadczył Hearn w rozmowie z The Stomping Ground.
Tyson Fury kolejną walkę stoczy 11 kwietnia, mierząc się z Arslanbekiem Machudowem. Anthony Joshua między liny powróci prawdopodobnie latem.
