To już oficjalny komunikat - 11 kwietnia na gali w Wielkiej Brytnii Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) zmierzy się z Arslanbekeim Machmudowem (21-2, 19 KO). Pojeydnek na żywo, bez dodatkowych opłat, pokaże Netflix.
Dla Fury'ego będzie to powrót ze sportowej "emerytury", na którą udał się w styczniu po drugiej z rzędu porażce z rąk Oleksandra Usyka i zarazem powrót na brytyjski ring po blisko 4-letniej przerwie.
Szykujący się do kwietniowej walki Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) wraca do formy nie tylko fizycznej ale i medialnej. "Król Cyganów" regularnie prezentuje migawki ze swojego obozu trenigowego, a ostatnio powrócił do narracji o zwycięskich walkach z Oleksandrem Usykiem (24-0, 15 KO).
- Zjadam w ringu wielkich puncherów. Walczyłem z największym w historii trzy razy! Pokonałem też Władimira Kliczkę, dwa razy pobiłem Usyka, ale zwycięstwo przyznali jemu. Polityka! - oświadczył Brytyjczyk.
Fury w swoich mediach społecznościowych zapowiedział dziś ważny komunikat. Niewykluczone, że będzie to informacja o jego najbliższym pojedynku i rywalu.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) wobec braku pewności co do dalszych sportowych losów Anthony'ego Joshuy widzi jako swojego alternatywnego rywala na drugą połowę roku czempiona WBO wagi ciężkiej Fabio Wardleya (20-0-1, 19 KO).
- Wiem, jakiej walki byście chcieli [Joshua - red.], ale teraz nie będę wymieniał jego nazwiska ze względu na żałobę. Jeśli on do boksu nie wróci, to chciałbym dużego Faba jako wielkiego testu. To byłby mega pojedynek! - ocenia "Król Cyganów".
Tyson Fury między liny powrócić ma w kwietniu. Na razie nie wiadomo, z kim się zmierzy, ale w w tym kontekście padały ostatnio nazwiska Arslanbeka Machmudowa i Andy'ego Ruiza Jr.
Według amerykańskiego dziennikarza Abrahama Gonzaleza toczą się poważne rozmowy na temat możliwej walki Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO) z Andym Ruizem Jr (35-2-1, 22 KO).
"Król Cyganów", który niedawno oficjalnie powrócił z szóstej sportowej emerytury, między linami pojawić ma się w kwietniu na gali w Wielkiej Brytanii.
Co ciekawe, nazwisko Ruiza Jr ostatnio pojawiało się w kontekście pojedynku z Oleksandrem Usykiem. Warto też przypomnieć, że jako główny kandydat do roli oponenta na kwiecień przedstawiany jest przede wszystkim Arslanbek Machmudow (21-2, 19 KO).
Były mistrz świata kategorii ciężkiej Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) na ring powróci w kwietniu pojedynkiem w Wielkiej Brytanii.
Menadżer Brytyjczyka Spencer Browne potwierdził, że w gronie potencjalnych rywali "Króla Cyganów" znajduje się Arslanbek Machmudow (21-2, 19 KO), o którym wcześniej w tym samym kontekście mówił także John Fury.
Tyson Fury po raz ostatni boksował w grudniu 2024 roku, przegrywając po raz drugi z rzędu z Oleksandrem Usykiem. W styczniu 2015 ogłosił przejście na sportową emeryturę, jednak długo na niej nie wytrzymał.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) ostro trenuje w Tajlandii przed zbliżającym się powrotem na ring. Zdaniem menadżera Spencera Browna "Król Cyganów" w tym roku może stoczyć nawet trzy walki.
Pierwszy pojedynek były mistrz świata kategorii ciężkiej stoczy prawdopodobnie w kwietniu w Wielkiej Brytanii, choć niewykluczone, że pojawi się między linami wcześniej, na jednej z gal w Arabii Saudyjskiej.
Najbliższym rywalem Fury'ego ma być rzekomo Arslanbeek Machmudow (21-2, 19 KO), który w swoim ostatnim występie pokonał w Anglii Dave'a Allena.
Fabio Wardley (20-0-1, 19 KO) skomentował doniesienia o tym, że Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) jest zaiteresowany skrzyżowaniem z nim rękawic w swoim powrotnym pojedynku.
- Fury może siebie myśleć, że walka ze mną będzie łatwa na powrót po przerwie - że zgarnie sobie pas, a potem pójdzie po większe rzeczy. Ale ostatnio inni pięściarze przekonali się, że mogę okazać się skórką od banana! - stwierdził czempion WBO kategorii ciężkiej.
Szykujacy się do powrotu na ring z szóstej sportowej emerytury Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych wyjaśnił powody swojej "zaskakującej" decyzji o comebacku.
- Zdobyłem w boksie wszystkie tytuły, ale dla mnie boks jest po prostu najważniejszy. Tu nie chodzi o kasę. Ja mógłbym się wycofać 10 lat temu, bo zdobyłem absolutną fortunę! Tu nie chodzi o pieniądze, choć oczywiście zawsze chcę zarobić jak najwięcej. Skończę w tym roku 38 lat, jestem stary jak ch***, ale po prostu kocham walczyć. Nie mam poza tym żadnych zainteresowań. Urodziłem się i byłem wychowany, by walczyć. To jest moje przeznaczenie. Pewnie będę dalej napierd***ł i skończę na wózku, inni będą mnie lali, nie będę wiedział, czy jest wtorek, środa czy grudzień, ale takie życie wybrałem i nic mnie nie zatrzyma, nie zamierzam odchodzić - powiedział "Król Cyganów".
Tyson Fury, który po raz ostatni boksował w grudniu 2024, przegrywając z Oleksandrem Usykiem, między linami pojawić ma się w kwietniu.