Wygląda na to, że Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) faktycznie powróci ze sportowej emerytury, jednak jego rywalem będzie raczej Anthony Joshua (28-4, 25 KO) a nie Oleksandr Usyk (23-0, 14 KO). Tak przynajmniej wnioskować można z wypowiedzi dla IFL TV menadżera "Króla Cyganów" Spencera Browna.
- Rozmawiamy z Turkim Alalshikhiem. On chce czegoś dużego, ale żeby było jasne - największą walką do zrobienia jest walka z Joshuą! To największa walka na świecie. Tyson czeka teraz na najlepszą dla niego ofertę. Jeśli ma wracać, to teraz albo nigdy i według mnie wróci - powiedział Brown.
Tyson Fury po raz ostatni boksował w grudniu ubiegłego roku, przegrywając po raz drugi z rzędu na punkty z Usykiem. W styczniu Brytyjczyk (po raz kolejny w karierze) ogłosił przejście na sportową emeryturę.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) nie zmienia zdania w kwestii punktowego werdyktu w jego rewanżowej walce z Oleksandrem Usykiem (23-0, 14 KO). Brytyjczyk wciąż uważa, że sędziowie skrzywdzili go, przyznając wygraną jego przeciwnikowi.
- Obejrzałem rewanż z Usykiem 250 razy. Wygrałem go pięcioma rundami, na luzie. Ani razu nie widziałem tej walki jako zwycięskiej dla Usyka - oświadczył ostatnio "Król Cyganów" zagadnięty o grudniowe starcie.
Fury dwa dni temu zakomunikował, że 18 kwietnia 2026 roku na stadionie Wembley dopełni trylogii z Usykiem, jednak w rzeczywistości żadnych realnych działań w tej sprawie jeszcze nie podjęto.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) ogłosił na Instagramie trylogię z Oleksandrem Usykiem (23-0, 14 KO). Do pojedynku miałoby rzekomo dojść w kwietniu na Wembley.
Fury w swoim wpisie zaprasza nawet do kontaktowania się z jego menadżerem Spencerem Brownem w sprawie rezerwacji biletów na kwietniowe wydarzenie.
Fury i Usyk mierzyli się ze sobą dwukrotnie w 2024 roku. Dwa razy na punkty wygrywał Usyk. Po porażce w rewanżu "Król Cyganów" w styczniu ogłosił zakończenie kariery.
Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) zapytany wczoraj o trzech rywali, z którymi najchętniej skrzyżowałby rękawice, wymienił: Oleksandra Usyka (23-0, 14 KO), Daniela Dubois (22-2, 21 KO) i Anthony'ego Joshuę (28-4, 25 KO).
Jeśli chodzi o potencjalną konfrontację z Dubois, który 19 lipca zaboksuje z Usykiem o cztery pasy wagi ciężkiej, "Król Cyganów" nie ma żadnych wątpliwości co do jej przebiegu i wyniku.
- Spuściłbym mu łomot. Nawet by mnie raz nie trafił. Mój styl by mu nie leżał. Zniszczyłbym go! - oświadczył były czempion, który wedle zapewnień Turkiego Alalshikha w 2026 ma powrócić z trwającej od stycznia kolejnej w swojej karierze sportowej emerytury.
Turki Alalshikh zamieścił na platformie X wpis, w którym przekonuje, że w przyszłym roku dojdzie do powrotu na ring Tysona Fury'ego (34-2-1, 24 KO), który po raz trzeci skrzyżuje rękawice z Oleksandrem Usykiem (23-0, 14 KO).
- Król Cyganów wróci!!! Rozmawiałem z nim i obiecał mi, że weźmie udział w Riyadh Season 2026... Musimy upolować tego królika - napisał Alalshikh.
Tyson Fury i Oleksandr Usyk w zeszłym roku zmierzyli się ze sobą dwukrotnie. Obie walki wygrał Ukrainiec. W styczniu Brytyjczyk, po raz kolejny w karierze, ogłosił przejście na sportową emeryturę.
Szef WBC Mauricio Sulaiman zadeklarował, że jeśli Tyson Fury (34-2-1, 24 KO) zdecyduje się wrócić ze sportowej emerytury, to będzie miał otwartą drogę do walki o mistrzowski pas kategorii ciężkiej.
- On zawsze zostanie numerem jeden, absolutnie! I dostanie pojedynek o tytuł bo jest topem topów - oświadczył Sulaiman.
Fury po raz ostatni boksował w grudniu, przegrywając po raz drugi z rzędu z Oleksandrem Usykiem. W styczniu "Król Cyganów" ogłosił zakończenie sportowej kariery.
