Już dziś jedna z najważniejszych walk w kategorii ciężkiej ostatnich lat, walka która może ukształtować na dłuższy czas krajobraz królewskiej dywizji - rewanżowe starcie Tysona Fury'ego (34-1-1, 24 KO) z Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO).
Bezpośrednią transmisję z wydarzenia przeprowadzi w systemie PPV platforma streamingowa DAZN. Przekaz polskim komentarzem opatrzą Jan Ciosek i Albert Sosnowski, przy czym dostępna będzie także oryginalna angielska wersja. Cena PPV to 79,99 PLN i tym razem jest to jedyny koszt (zakup subskrypcji nie jest konieczny).
127,5 kg wniósł Tyson Fury (34-1-1, 24 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed rewanżem z Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO). Ukrainiec ważył 102,5 kg przed pojedynkiem o trzy mistrzowskie pasy wagi ciężkiej.
Przed pierwszą walką Brytyjczyk ważył 118,8 kg, zaś Usyk 101,4 kg. Dla Fury'ego jest to najwyższa waga od początku zawodowej kariery. Stawką walki wieczoru gali organizowanej w Rijadzie będą tytuły mistrza świata federacji WBA, WBC i WBO.
Podczas tej samej gali na ring wróci m.in. Serhij Bohaczuk, który zmierzy się z Ishmaelem Davisem, Johnny Fisher, który skrzyżuje rękawice z Davidem Allenem i Moses Itouma, który zaboksuje o pas WBO Inter-Continental wagi ciężkiej z Demseyem McKeanem.
Jak informuje talkSPORT, Tyson Fury (34-1-1, 24 KO) nie będzie musiał golić ani nawet skracać swojej długiej brody przed dzisiejszym rewanżem z Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO).
Decyzja ta spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem ekipy Ukraińca, która w swoim komunikacie nazywa zaistniałą sytuację "poważnym naruszeniem zasad". Zgodnie z regulaminem federacji WBC, której mistrzowski pas będzie w stawce sobotniej rywalizacji, broda nie może być na tyle duża, by mogła wpływać na siłę i trajektorię ciosu lub powodować skaleczenia lub otarcia rywala.
Frank Warren, komentując sprawę zarostu swojego zawodnika, stwierdził: "On ma brodę tak jak i wielu innych zawodników w ostatnich latach. I tyle w temacie".
Już w sobotę wielki rewanż o trzy pasy kategorii ciężkiej Tyson Fury (34-1-1, 24 KO) - Oleksandr Usyk (22-0, 14 KO). Wczoraj pięściarze spotkali się na finałowej konferencji prasowej.
W ostatniej chwili dokonano zmiany w składzie sędziowskim sobotniej walki rewanżowej pomiędzy Tysonem Furym (34-1-1, 24 KO) i Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali organizowanej w Rijadzie.
Fernando Barbosa, który miał być jednym z sędziów punktowych, zrezygnował z pracy w sobotę z powodu złego stanu zdrowia. Zastąpi go doświadczony sędzia Steve Weisfeld z USA. Pozostałe dwa stanowiska punktowych obsadzili Pat Morley i Gerardo Martinez.
Walkę w ringu poprowadzi Roberto Ramirez Jr. z Portoryko. Pojedynek na punkty będzie też oceniał wirtualny sędzia oparty na sztucznej inteligencji, jednak ta karta punktowa nie będzie miała wpływu na oficjalny wynik.
Już w sobotę rewanżowy pojedynek Tysona Fury'ego (34-1-1, 24 KO) z Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO) o trzy mistrzowskie pasy kategorii ciężkiej. W Polsce walkę na żywo pokaże w PPV platforma streamingowa DAZN.
Tyson Fury (34-1-1, 24 KO) w rozmowie z dziennikarzem ESPN Mikem Coppingerem zdradził, jak wyglądały jego przygotowania do walki rewanżowej z Oleksandrem Usykiem (22-0, 14 KO). Brytyjczyk kompletnie odciął się od świata w trakcie treningów do drugiego pojedynku z Ukraińcem. Obóz treningowy "Gypsy Kinga" odbył się na Malcie.
- Przez 3 miesiące nie miałem kontaktu z rodziną, nie zamieniłem w tym czasie słowa ze swoją żoną, dziećmi i ojcem - powiedział Fury.
- Uważam, że wszystkie rzeczy, które nie dotyczą walki odwracają uwagę i utrudniają skupienie się an celu. Tym razem wszystko przebiegło dobrze, nic mnie nie rozpraszało. Przede mną walka z człowiekiem, który chce mi odebrać wszystko. Przez ostatnie 3 miesiące nie korzystałem nawet z telefonu komórkowego - dodał Brytyjczyk.
Stawką sobotniej walki będą tytuły mistrza świata WBA, WBC i WBO wagi ciężkiej. Pięściarze zaboksują również o tytuł magazynu "The Ring".
- Byłem w tym czasie sobą, nawet się nie goliłem. Byłem jak człowiek pierwotny, dosłownie. Poza brodą, moje ciało jest w doskonałej formie - podsumowuje Fury.
Sobotnia walka będzie główną atrakcją gali organizowanej w Rijadzie. Wydarzenie pokaże serwis streamingowy DAZN w systemie Pay-Per-View.