Na październik planowana jest trzecia walka pomiędzy Dmitrijem Biwołem (24-1, 12 KO) i Arturem Beterbijewem (21-1, 20 KO) - informuje amerykański dziennikarz Dan Rafael. Pojedynek ma odbyć się na gali organizowanej w Rijadzie.
Stawką rywalizacji będą należące do Biwoła tytuły mistrzowskie IBF, WBA i WBO wagi półciężkiej. 34-latek wczoraj oficjalnie zwakował tytuł federacji WBC, który przejął tymczasowy czempion David Benavidez (30-0, 24 KO).
Amerykanin do pierwszej obrony tego tytułu może przystąpić podczas tej samej gali. Jego rywalem będzie prawdopodobnie były mistrz świata wagi super średniej Callum Smith (31-2, 22 KO), który w ostatnim występie zdobył tymczasowy pas WBO, wygrywając na punkty z Joshuą Buatsim.
Federacja WBC nakazała rozpoczęcie negocjacji w sprawie organizacji walki pomiędzy mistrzem świata wagi lekkiej Shakurem Stevensonem (23-0, 11 KO) i Williamem Zepedą (33-0, 27 KO), który jest oficjalnym pretendentem do pasa World Boxing Council.
Obozy pięściarzy otrzymały 30 dni na osiągnięcie porozumienia w tej sprawie. Jeśli warunki pojedynku nie zostaną do tego czasu ustalone, 6 maja odbędzie się przetarg, który wyłoni organizatora.
Stevenson w lutym wygrał na punkty z Joshem Padleyem i stoczył pierwszą walkę od podpisania kontraktu z grupą Matchroom Boxing. Zepeda pod koniec marca po raz drugi wygrał na punkty z Tevinem Farmerem, broniąc przy okazji tymczasowego pasa WBC w limicie do 61 kilogramów.
Diego Pacheco (23-0, 18 KO) nie przystąpi do walki o tymczasowe mistrzostwo świata WBC wagi super średniej z Christianem Mbillim (28-0, 23 KO). Amerykanin poinformował władze World Boxing Council, że ma inne plany.
W tej sytuacji Mbilli powinien zostać wyznaczony do pojedynku o pas WBC Interim z innym rywalem. Niewykluczone, że będzie Jaime Munguia, jeśli Meksykanin w maju wygra z Bruno Surace, rewanżując się za porażkę z grudnia.
Pacheco po raz ostatni boksował w styczniu, a na ring ma wrócić latem na gali organizowanej w USA. Jego rywalem będzie Trevor McCumby, który niedawno boksował w Calebem Plantem o tymczasowy pas mistrzowski WBA.
14 czerwca na gali Matchroom Boxing w Nowym Jorku dojdzie do walki pomiędzy mistrzem świata IBF wagi super lekkiej Richardsonem Hitchinsem (19-0, 7 KO) i byłym zunifikowanym czempionem kategorii lekkiej Georgem Kambososem (22-3, 10 KO).
Dla Hitchinsa będzie to pierwsza obrona tytułu International Boxing Federation. Amerykanin zdobył to trofeum, wygrywając w grudniu na punkty z niepokonanym wcześniej Australijczykiem Liamem Paro.
Kambosos w marcu zadebiutował w kategorii do 63,5 kg, wygrywając na punkty z Jakem Wylliem. Australijczyk wrócił w ten sposób na ring po ubiegłorocznej porażce z rąk Wasyla Łomaczenki.
Bezdyskusyjny czempion wagi półciężkiej Dimitri Biwoł (24-1, 12 KO) poinformował, że nie przystąpi do obowiązkowej obrony pasa WBC z Davidem Benavidezem (30-0, 24 KO) i tym samym zrzeka się mistrzowskiego tytułu World Boxing Council.
Biwoł wybrał rekomendowaną mu przez Turkiego Alalshikha trylogię z Arturem Beterbijewem (21-1, 20 KO), której stawką w zaistniałej sytuacji będą już "tylko" trzy pasy federacyjne - WBA, IBF i WBO oraz pas magazynu The Ring.
W konsekwencji decyzji Biwoła David Benavidez został oficjalnie mianowany pełnoprawnym czempionem federacji WBC.
Przegrywając w sobotę z Filipem Hrgovicem, Joe Joyce (16-4, 15 KO) zanotował czwartą porażkę w ostatnich pięciu walkach. Mimo wszystko 39-letni "The Juggernaut" ani myśli o kończeniu zawodowej kariery.
- To nie był mój wieczór, ale zrobię to znowu! Czyż nie bawiliście się dobrze? - zapytał retorycznie Brytyjczyk zagadnięty po pojedynku z Hrgovicem o swoje dalsze plany sportowe.
Tymczasem promotor Joyce'a Frank Warren zdaje się sugerować swojemu podopiecznemu zawieszenie rękawic na kołku.
- Nie chciałem tego mówić publicznie, ale owszem - ciężko będzie już mu wrócić do gry o stawkę. Joe znakomicie pracował dla brytyjskiego boksu przez te wszystkie lata. Był świetnym amatorem, srebrnym medalistą olimpijskim - a powinien być złotym - wykazywał się ogromną odwagą, ale powinien teraz usiąść i wszystko sobie przemyśleć. Ja powiem mu tylko, co ja sądzę, a on sam będzie musiał podjąć decyzję. W boksie już tak jest, że w pewnym wieku nie możesz przed pewnymi rzeczami uciec - powiedział Warren magazynowi The Ring.
Po sobotnim zwycięstwie nad Joe Joycem Filip Hrgovic (18-1, 14 KO) powrócił do gry o stawkę. Chorwat ponownie między linami pojawi się prawdopodobnie w okolicach września. Frank Warren, który ma prawo do promocji kolejnego występu Chorwata, ma już dla niego ciekawe propozycje.
Szef grupy Queensberry Promotions zdradził w rozmowie z The Ring, że chciałby zestawić Hrgovica ze swoim gorącym prospektem Mosesesm Itaumą (11-0, 9 KO) lub weteranem Dillianem Whytem (31-3, 21 KO).
Itauma najbliższy pojedynek stoczyć ma 24 maja na gali w Glasgow. Whyte przymierzany był przez media do potyczki z Hughiem Furym w czerwcu, jednak sam "Body Snatcher" póki co dementuje doniesienia na temat takiego starcia.
96,99 zł kosztował będzie dostęp do transmisji Pay-Per-View z wyczekiwanej przez brytyjskich kibiców walki Chrisa Eubanka Jr (34-3, 25 KO) z Conorem Bennem (23-0, 14 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali organizowanej 26 kwietnia na stadionie Wembley w Londynie.
PPV dostępne będzie w serwisie streamingowym AZN. Pojedynek odbędzie się w limicie wagi średniej, a zawodnicy w dniu walki zostaną zważeni po raz drugi z limitem 170 funtów. Początkowo walka synów dwóch legend brytyjskiego boksu miała się odbyć jesienią 2022 roku, jednak po dwóch wpadkach dopingowych Benna, wydarzenie zostało odwołane.
Eubank w ostatnim zawodowym występie wygrał przed czasem z Kamilem Szeremetą. Benn po raz ostatni boksował w lutym ubiegłego roku, kiedy to wygrał na punkty z Peterem Dobsonem. Benn ostatnie dwie walki stoczył w USA, jednak niedawno odzyskał już pięściarską licencję na Wyspach Brytyjskich.
Cała karta walk:
Anthony Yarde - Lyndon Arthur III
Liam Smith - Aaron McKenna
Chris Billam-Smith - Brandon Glanton
Viddal Riley - Chevaon Clarke
