
W czwartek rano odbyło się posiedzenie sądu penitencjarnego, na którym rozpatrywano sprawę Krzysztofa Włodarczyka - informuje "Super Express". Były mistrz świata wagi junior ciężkiej apelował o zmianę wykonania reszty kary na dozór elektroniczny. Nie udało się.
Włodarczyk trafił do aresztu 8 stycznia za złamanie sądowego zakazu poruszania się pojazdami mechanicznymi. Początkowo miał spędzić za kratami pięć miesięcy, ale po wpłaceniu grzywny kara została skrócona do 3 miesięcy i 20 dni. Na wolność mógłby zatem wyjść 28 kwietnia.
Promotor pięściarza Andrzej Wasilewski zapewniał, że zrobi wszystko, by Włodarczyk mógł resztę kary odbywać w dozorze elektronicznym, z tzw. bransoletką na nodze. W czwartek sąd penitencjarny zdecydował jednak, że Włodarczyk pozostanie za kratami.
Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

26 lutego na studyjnej gali Tomasza Babilońskiego na ring po pierwszej zawodowej porażce powróci Igor Jakubowski (2-1, 1 KO). Rywalem olimpijczyka z Rio de Janeiro będzie Krzysztof Włodarczyk (0-0-1, 0 KO). Walkę zakontraktowano w limicie 94 kilogramów.
Główną atrakcją lutowej imprezy będzie starcie Łukasza Staniocha (5-0, 1 KO) z Rafałem Jackiewiczem (51-28-3, 22 KO). Ponadto Evander Rivera (1-0, 1 KO) skrzyżuje rękawice z Danielem Rutkowskim (0-1, 0 KO).

Czterech polskich pięściarzy zostało sklasyfikowanych w zaktualizowanych dziś rankingach federacji IBF. Najwyżej stoją akcje Krzysztofa Włodarczyka.
"Diablo" plasuje się na piątej pozycji na liście challengerów kategorii junior ciężkiej, przy czym dwa pierwsze miejsca nie zostały obsadzone. W tej samej wadze trzynasty jest Mateusz Masternak a czternasty Michał Cieślak.
Czwartym Polakiem w rankingach International Boxing Federation jest grudniowy pretendent do mistrzowskiego pasa Kamil Szeremeta - dziesiąty w dywizji średniej.

Jak podaje Rafał Mandes, jest szansa na wcześniejsze opuszczenie więzienia przez Krzysztofa Włodarczyka (58-4-1, 39 KO).
"Z informacji do jakich dotarliśmy wynika, że została wpłacona część grzywny (około pięciu tysięcy złotych) i zgodnie z kodeksem kara została skrócona z pięciu miesięcy odsiadki do trzech miesięcy i 20 dni. Na wolność będzie mógł zatem wyjść 28 kwietnia." - czytamy na stronach "Super Expressu". Wiadomość potwierdził Andrzej Wasilewski.
Włodarczyk za kratki trafił za naruszenie sądowego zakazu prowadzenia samochodu. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich pięściarzy zawodowych mimo długiej ringowej absencji ma obecnie realne szanse na ciekawe pojedynki - m.in. eliminator IBF i walkę o mistrzostwo Europy.
Więcej na stronach "Super Expressu" >>

Kilka dni temu Krzysztof Włodarczyk (58-4-1, 39 KO) rozpoczął odbywanie kary 5 miesięcy pozbawienia wolności za naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jak zdradził w rozmowie z "Super Expressem" Andrzej Wasilewski, "Diablo" na razie dobrze sobie radzi w nowych okolicznościach.
- Krzysiek codziennie rozmawia z najbliższymi, ukochaną, raz porozmawiał także ze mną. Mentalnie jest wszystko w porządku. Pogodził się z karą i grzecznie odsiaduje wyrok - powiedział promotor dwukrotnego mistrza świata kategorii junior ciężkiej.
Przed Krzysztofem Włodarczykiem ostatnio otworzyły si dwie ciekawe perspektywy sportowe - Polak został wyznaczony do walki o mistrzostwo Europy, całkiem realny wydaje się być także pojedynek eliminacyjny w federacji IBF.
Więcej na stronach "Super Expressu" >>

Artur Szpilka (24-4, 16 KO) nie wyklucza powrotu do pomysłu pojedynku z Krzysztofem Włodarczykiem (58-4-1, 39 KO). Co ciekawe, "Szpila" twierdzi, że do jego konfrontacji z "Diablo" nie musiałoby dojść koniecznie na ringu bokserskim.
- Rozmawiałem już na temat ewentualnej walki z nim, może w innej formule - zdradził podopieczny Andrzeja Liczika w rozmowie z ringpolska.pl.
Póki co jednak Szpilka przymierzany jest do starcia z Łukaszem Różańskim (13-0, 12 KO), które mogłoby się odbyć przełomie marca i kwietnia. Tymczasem Włodarczyk niedawno rozpoczął odbywanie kary 5-mesięcznego pozbawienia wolności za prowadzenie samochodu mimo wydanego wcześniej zakazu.
Artur Szpilka (24-4, 16 KO) zdecydowanie odpowiada Łukaszowi Różańskiemu (13-0, 12 KO), który ostatnio zarzucił mu "płacz przez media" w celu wynegocjowania korzystniejszych warunków walki, do której mogłoby dojść w marcu lub kwietniu. "Szpila" zwraca uwagę na fakt, że nigdy nie unikał wyzwań, co z kolei wytyka Różańskiemu.
- Szpilki nie zobaczylibyście z takim Centinkayą, tym bardziej po zwycięstwie nad takim zawodnikiem [jak Ugonoh]. To jest wstyd! A Łukasz opowiada takie paranoje, z miłą chęcią utarłbym mu już nosa, ale dopnijmy wszystko - mówi "Szpila" i dodaje: - Jak nie dopniemy, to mam rewanż z Radczenką. Oni go muszą zrobić, jak nie zrobią, jestem wolnym zawodnikiem.

Wygląda na to, że trwający od listopada 2019 roku rozbrat z ringiem Krzysztofa Włodarczyka (58-4-1, 39 KO) wkrótce dobiegnie końca. Promotor Andrzej Wasilewski poinformował na Twitterze o ciekawych sportowych opcjach dla dwukrotnego mistrza świata wagi junior ciężkiej.
"Diablo wraca na ring. Jest blisko walki o EBU a może nawet IBF, to bardzo uznane nazwisko w światowym boksie." - napisał na szef KnockOut Promotions.
Mający na swoim koncie osiem zwycięskich walk o mistrzostwo świata Włodarczyk niedawno został wyznaczony przez EBU jako challenger dla czempiona Starego Kontynentu Tommy'ego McCarthy'ego (17-2, 8 KO). W aktualnym rankingu federacji IBF "Diablo" jest piąty (przy dwóch pierwszych pozycjach wakujących), ale liderujący liście pretendentów Kevin Lerena zamierza przenieść się do utworzonej miesiąc temu przez WBC kategorii bridger, a dzierżący mistrzowski pas Mairis Briedis rozważa przejście do dywizji ciężkiej.
