Były mistrz świata wagi ciężkiej Deontay Wilder (44-4-1, 43 KO) zamierza wrócić na ring dużą walką w 2026 roku. Po zwycięskim pojedynku z przeciętnym Tyrrellem Herndonem "Bronze Bomber" chce zawiesić sobie poprzeczkę dużo wyżej.
- Naszym pierwszym wyborem jest Anthony Joshua. Jeśli z nim nie wyjdzie, to zawalczymy z Oleksandrem Usykiem - mówi menadżer 39-ltniego ex-czempiona z Alabamy Shelly Finkel.
Deontay Wilder po zakończeniu trylogii z Tysonem Furym w 2021 roku do ringu wychodził cztery razy: wygrywał z Herndonem i Robertem Heleniusem, przegrywał z Zhangiem Zhileiem i Josephem Parkerem.
Deontay Wilder (44-4-1, 43 KO) odpowiedział na wyzwanie Francisa Ngannou (0-2, 0 KO) i zadeklarował gotowość do stoczenia walki bokserskiej z byłym mistrzem UFC.
- Hej Francis, dawaj na ring! Jeśli mówisz na poważnie, to załatwmy to raz na zawsze. Twoja siła przeciwko mojej sile. Przetestujmy! Jeśli jesteś za, to ja też. Możemy zrobić to w naszej ojczyźnie, w Afryce! - oświadczył "Bronze Bomber".
Wilder po raz ostatni boksował w czerwcu, pokonując przed czasem przeciętnego Tyrrella Herndona. Ngannou jako bokser ma na swoim koncie dwa pojedynki - z Tysonem Furym i Anthonym Joshuą, oba przegrane.
Francis Ngannou (0-2, 0 KO) rzucił ostatnio za pośrednictwem internetu wyzwanie Deontayowi Wilderowi (44-4-1, 43 KO), pisząc, że chce ostatecznie sprawdzić, kto w świecie sportów walki bije najmocniej.
Shelly Finkel, menadżer "Bronze Bombera", pomysły na dalszą karierę swojego zawodnika ma nieco ambitniejsze, ale konfrontacji z "Predatorem" nie wyklucza.
- Plan jest taki, by Deontay zaboksował jeszcze raz w tym roku. Potem poszukamy dużej walki w 2026. Będziemy celować w Joshuę, Usyka - kogoś takiego. Ngannou? Jesteśmy na to otwarci w przyszłym roku - oświadczył Finkel.
Deontay Wilder w czerwcu wrócił na ring po serii dwóch porażek, pokonując przeciętnego Tyrrella Herndona. Wcześniej przegrywał z Josephem Parkerem i Zhangiem Zhileiem.
Shelly Finkel w rozmowie z World Boxing News odniósł się do internetowych spekulacji na temat rzekomych negocjacji w sprawie bokserskiego pojedynku Deontaya Wildera (44-4-1, 43 KO) z Francisem Ngannou (0-2, 0 KO).
- Deontay Wilder nie zmierzy się z Francisem Ngannou w 2026. Ta walka w 2026 roku się nie odbędzie - oświadczył menadżer "Bronze Bombera".
Deontay Wilder po raz ostatni boksował w czerwcu, wygrywając po słabej w swoim wykonaniu walce z przeciętnym Tyrrellem Herndonem. Wcześniej zanotował dwie porażki - z Josephem Parkerem i Zhangiem Zhileiem.
Jarrell Miller (26-1-2, 22 KO) zdradził w mediach społecznościowych, że Jared Anderson (18-1, 15 KO) wycofał się z walki, która miała się odbyć 13 września na gali Canelo - Crawford w Las Vegas.
"Big Baby" poinformował też, że ofertę starcia z nim odrzucił Deontay Wilder (44-4-1, 43 KO), który rzekomo miał stwierdzić, iż rodak nie okazuje mu należytego szacunku.
Jarrell Miller po raz ostatni boksował w sierpniu ubiegłego roku remisując na punkty z Andym Ruizem Jr, choć w opinii większości obserwatorów zasłużył w tamtej walce na zwycięstwo. Niedawno Amerykanin rozpoczął współpracę z wpływowym menadżerem Spencerem Brownem.
Tyson Fury jest zdania, że Deontay Wilder (44-4-1, 43 KO) nie powinien już boksować. "Król Cyganów" po lekturze fragmentów piątkowej walki swojego byłego rywala z Terrellem Herndonem stwierdził, że "Bronze Bomber" ryzykuje swoim zdrowiem, kontynuując karierę.
- Proszę ochrońcie tego faceta przed samym sobą! On jest cieniem samego siebie. Wiem, że to bolesne słuchać takich rzeczy, ale on ma ma 40 lat i jest już skończony. Oczywiście każdy decyduje o sobie, ale smutno się to ogląda! - powiedział Fury.
Deontay Wilder po zastopowaniu Herndona zakomunikował, że nie porzucił marzeń o powrocie na mistrzowski tron wagi ciężkiej. Amerykanin na ring powrócić ma we wrześniu.
W miniony piątek zwycięskim pojedynkiem z przeciętnym Tyrrellem Herndonem na ring po rocznej przerwie powrócił Deontay Wilder (44-4-1, 43 KO). Były mistrz świata wagi ciężkiej w ringu nie zachwycił, ale ostatecznie zastopował rywala w siódmej rundzie. Teraz podobno czekają go jeszcze kolejne dwie walki "na przetarcie".
Jak informuje magazyn The Ring "Bronze Bomber", który przed powrotem przeszedł poważną operację łokcia, ponownie zaboksuje we wrześniu, a następnie w grudniu. Co ciekawe, jako potencjalna lokalizacja pierwszego z pojedynków podawana jest Korea Południowa.
Wilder zapewnia, że nie mimo ostatnich porażek z zawodnikami ze światowej czołówki nie porzuca marzeń o odzyskaniu mistrzowskiego tytułu, a w gronie swoich możliwych rywali na przyszły rok wymienia między innymi Anthony'ego Joshuę (28-4, 25 KO).
Aż 102,2 kg wniósł na wagę Deontay Wilder (43-4-1, 42 KO) przed piątkowym powrotem na ring. Rywal byłego mistrza WBC kategorii ciężkiej Tyrrell Herndon (24-5, 15 KO) zanotował 99,0 kg.
102,2 kg to najwyższa waga Bronze Bombera od czasu trzeciego pojedynku z Tysonem Furym, kiedy to zapisano mu w protokole 108,0 kg. W każdej z kolejnych trzech walk Wilder nie przekraczał już bariery 97,3 kg.
W Polsce bezpośrednią transmisję z gali w Wichita, na której Wilder zaboksuje z Herndonem, przeprowadzi Canal+ Sport. Początek programu o godz. 02.00.
